Argentyna: Daleko jeszcze?

Godziny marznięcia przy drogach przez pustkowia, niezliczone rozczarowania, pół kilograma nerwów, brud, zmęczenie i rezygnacja – bardzo często właśnie tak wyglądało nasze łapanie stopa. Jakże miłą odmianą było wydostanie się z El Calafate! Wypoczęci i uśmiechnięci udaliśmy się spacerkiem na wylotówkę.

Czytaj dalej „Argentyna: Daleko jeszcze?”